. Mały miś budzi starego siwego niedźwiedzia:- Dziadku, dziadku! Nie mogę zasnąć! Opowiedz mi bajkę!- Śpij... - Mruczy dziadek miś - Nie czas na bajki.- To pokaż chociaż teatrzyk!- No dobrze - Mówi dziadek i sięga za konar. Wyciąga stamtąd dwie ludzkie czaszki wkłada w nie łapy i wyciągając je przed siebie mówi:- Docencie Malinowski. Co to tak hałasuje w zaroślach?- Eee to pewnie świstaki panie pr...
Facet w roboczym ubraniu, ubrudzony cementem jest w salonie samochodowym:- A ile kosztuje Bentley GT coupe?- 250 tys. euro.- A na kredyt? Na rok?- 25 tys. euro miesięcznie.- Dużo... A na dwa lata?- 12500 euro miesięcznie.- Kurcze, też niemało.- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód?- Ochotę bym miał, ale płyta nam się przewróciła na taki.
;pakerów" tak mniej więcej w okresie gwiazdki i jeden pyta drugiego:- Siemanko, co robisz w Sylwestra?- Biceps i klate.
Przychodzi Zajączek na stację paliw, którą obsługuje Wilk i pyta:- Dzień dobry, czy są cytryny?Na to Wilk:- Niestety Zajączku, to jest stacja paliw, sprzedajemy tu paliwa, oleje i różne inne akcesoria do samochodów, nie mamy cytryn.Przychodzi Zajączek następnego dnia i znowu pyta:- Dzień dobry, czy są cytryny?Wilk:- Mówiłem Ci wczoraj Zajączku, że tu cytryn nie sprzedajemy, nie ma cytryn.- Aha, po...
:- Słyszałem, że masz problem z alkoholem?- Żadnego, zaraz skoczę po pół litra.
. Kupuje bilet a kasjerka do niego:- Może kupi pan słone paluszki?- Nie dziękuję - odpowiada.- To może kruche ciasteczka?- Nie, nie chcę! odpowiada poirytowany.- To może popcorn? - nie daje za wygraną bileterka.- Ile razy mam mówić, że nic nie chcę!? Proszę tylko o bilet.Klient dostaje w końcu bilet a jak już miał wchodzić na salę kinową kobieta wychyla się z okienka i głośno mówi:- A mordercą to ...
Jasiu chodził do szkoły bardzo brudny więc jego nauczyciel napisał do rodziców:- Jasiu śmierdzi, Jasia trzeba myć.Następnego dnia w dzienniczku ojciec odpisał:- Jasiu nie jest do wąchania. Jasia trzeba uczyć.
.-Dziękuję, to po mamie.-A pasowały?
. Pierwszy z nich się chwali:- U mnie w ogrodzie to takie jabłka rosną, że z jednego można upiec szarlotkę i zrobić sok.Drugi na to:- A z mojego jednego jabłka można upiec nie tylko szarlotkę i zrobić sok, ale też dżem i mus jabłkowy.Trzeci tak słucha i słucha, a po chwili mówi:- Nie wiem jakie u was te jabłka rosną, ale jak pewnego dnia wiozłem moje i z jednego wylazł robak,to mi konia zeżarł....
Dwóch robotników pracuje w dole podczas gdy ich szef siedzi na tarasie wygrzewając się w słońcu. Jeden z robotników pyta drugiego:- Ty, dlaczego my tu harujemy, a szef sobie odpoczywa?- Nie wiem.- Idź, spytaj go.Robotnik wychodzi z dołu i podchodzi do szefa.- Szefie, dlaczego my tak ciężko pracujemy, a szef nic nie robi?- Bo widzisz, to jest kwestia inteligencji - odpowiada szef z uśmiechem i wsta...