. Tak łaził i łaził, ze w końcu zabłądził.Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś szturcha go z tyłu w ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, piana z pyska mu leci i mówi :- Co tu robisz?- Zgubiłem się - odpowiada facet- Ale czego się tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże - mówi gość- No to ja usłyszałem. Pomogło...
.Do domu przyszło wielu znajomych aby zobaczyć ten cud natury. Wszyscy oglądali uśmiechali się jak to przy takiej okazji. Tylko jeden z gości, kynolog, oglądał noworodki szczególnie dokładnie, przyglądał się im z wielką uwagą. Po dobrej chwili skończył oglądać,zdjął okulary i pewnym głosem pokazując jedno z dzieci rzekł do szczęśliwego ojca: - Ja bym zostawił tego.
W przedziale kolejowym mama z synkiem i jakiś facet.- Proszę pana, czy ma pan żonę? -pyta synek mężczyznę- Nie, nie mam.- A ma pan samochód?- Mam.- A dużo pan zarabia?- Sporo.- Mamoooooo, o co go miałem jeszcze zapytać???
Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna i krzyczy: - Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo spoźnię się do pracy!-Panie kierowco! -wołają pasażerowie. - Niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść!Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna wsiada i mówi z ulgą:- No, dzięki Bogu zdążyłem... A teraz bileciki do kontroli...
. Szczur narzeka:- Nie ma sprawiedliwości na świecie... Popatrz, ty masz futerko, ja mam futerko... ty masz cztery łapki, ja mam cztery łapki... ty masz ogonek, ja mam ogonek... ja mam dwa sterczące ząbki z przodu i ty też... a to ciebie wszyscy głaszczą i kochają, a na mnie polują, sypią trutki i nasyłają koty...- Bo ty szczurku, masz fatalny PR...
. Tak łaził i łaził, ze w końcu zabłądził.Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś szturcha go z tyłu w ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, piana z pyska mu leci i mówi :- Co tu robisz?- Zgubiłem się - odpowiada facet- Ale czego się tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże - mówi gość- No to ja usłyszałem. Pomogło...
.Do domu przyszło wielu znajomych aby zobaczyć ten cud natury. Wszyscy oglądali uśmiechali się jak to przy takiej okazji. Tylko jeden z gości, kynolog, oglądał noworodki szczególnie dokładnie, przyglądał się im z wielką uwagą. Po dobrej chwili skończył oglądać,zdjął okulary i pewnym głosem pokazując jedno z dzieci rzekł do szczęśliwego ojca: - Ja bym zostawił tego.
W przedziale kolejowym mama z synkiem i jakiś facet.- Proszę pana, czy ma pan żonę? -pyta synek mężczyznę- Nie, nie mam.- A ma pan samochód?- Mam.- A dużo pan zarabia?- Sporo.- Mamoooooo, o co go miałem jeszcze zapytać???
Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna i krzyczy: - Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo spoźnię się do pracy!-Panie kierowco! -wołają pasażerowie. - Niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść!Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna wsiada i mówi z ulgą:- No, dzięki Bogu zdążyłem... A teraz bileciki do kontroli...
. Szczur narzeka:- Nie ma sprawiedliwości na świecie... Popatrz, ty masz futerko, ja mam futerko... ty masz cztery łapki, ja mam cztery łapki... ty masz ogonek, ja mam ogonek... ja mam dwa sterczące ząbki z przodu i ty też... a to ciebie wszyscy głaszczą i kochają, a na mnie polują, sypią trutki i nasyłają koty...- Bo ty szczurku, masz fatalny PR...