. Profesor, siedzący obok swojego asystenta trzyma w ręku trzy kartki z zestawami pytań i każe zdającemu wylosować jeden z nich. Student bierze jedną z kartek, lecz po przeczytaniu prosi o pozwolenie na kolejne losowanie. Profesor zgodził się. Następny zestaw pytań także nie odpowiadał studentowi, więc prosi profesora o kolejne losowanie. Profesor na to:- Idź juz. Dostajesz tróję.Ucieszony student...
Studentki AR odbywały praktykę w gospodarstwie rolnym. Profesor wysłał je z krową do byka... w wiadomym celu. Po kilku godzinach wracają zmęczone, wytarzane w błocie i gnoju i mówią: - Panie profesorze, krowę nam dało się jakoś położyć ale byka w żaden sposób.
:30, student odsypia ciężka imprezę. Nagle ze snu budzi go telefon.- Klinika?- Nie, pomyłka. - odpowiada zaspany student.Po trzech minutach znowu dzwoni telefon.- Klinika?- Nie, pomyłka! - odpowiada jeszcze raz.Po następnych trzech minutach znowu telefon.- Klinika?- Do jasnej cholery, ile mam razy mam tłumaczyć, że nie! - krzyczy wściekły.- Heniu, a może jednak walniemy z rana jednego klinika....
Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi:- Wszyscy nienormalni maja wstać!Nikt się nie rusza. Po dłuższej chwili wstaje jeden student.- No proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta studenta. - Czemu uważa się pan na nienormalnego? - Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi...
Siedzi student w kawiarni i ogląda nowiutki dyplom ukończenia studiów. Podchodzi do niego kelner i pyta się:- Kupiłeś?- Dlaczego od razu kupiłeś? - woła oburzony student. - Dostałem w prezencie od przyjaciół.
Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy może zdawać, jeżeli jest pijany. Egzaminator był litościwy, więc stwierdził, że nie ma sprawy. Na rozgrzewkę kazał studentowi narysować sinusoidę. Student wziął kredę, podszedł do tablicy i narysował piękną sinusoidę. Egzaminator powiedział: - No widzi Pan, jednak Pan umie. Na to student: - Niech Pan poczeka, to dopiero układ ...
:- Co wy będziecie robić po tych studiach jak wy nic nie potraficie?Z sali pada odpowiedź:- To samo co pan, wykładać.
Studentka przychodzi do sali profesora, nikogo poza nią i psorem nie ma, zamyka drzwi za sobą, przysuwa się do niego i słodkim głosikiem tak rzecze:- Zrobiłabym wszyyystko, żeby zdać ten egzamin... - i przysuwa się jeszcze bliżej do profesora i tym razem szepcze mu do ucha:- Zrobiłabym wszszszyyystko...Na to profesor pobudzony:- Naprawdę wszystko?Ona mruga słodkimi oczkami, kokieteryjnie poprawia ...
Na egzaminie znudzony profesor mówi do niezbyt dobrze przygotowanego studenta:- Zadam tylko jedno pytanie wyciągające. Jak pan odpowie to pan zdał, jeśli nie - to dwója. Ile liści jest na tym drzewie za oknem?- 3487 - odpowiada bez zająknięcia student.- Jak pan to policzył? - pyta zdumiony profesor.- A to już, panie profesorze, jest drugie pytanie.
Na egzaminie ustnym z fizyki student napisał wzór. Profesor pyta go:- Skąd pan wziął ten wzór?- Z głowy! - odpowiada student.- Panie... - mówi profesor - ... gdybym miał taką głowę, to bym na niej spodnie nosił!