Profesor matematyki pyta studenta dając mu ostatnią szansę:- Proszę mi powiedzieć co to jest różniczkowanie?- Odejmowanko?
:- Panie profesorze ja naprawdę nie zasłużyłam na palę.- Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin.
:Profesor B. na wykładzie przepisywał skrypt na tablicę. Pewnego dnia (wszyscy tradycyjnie nie notowali, tylko co najwyżej trzymali otwarte skrypty) narysował wykres i kółko na nim. Cała sala patrzy z nieukrywanym zaskoczeniem na profesora, bo nikt czegoś takiego tam nie miał. Profesor zauważył to, spojrzał uważniej na swoją książkę, po czym zmazał kółko, mówiąc:- Przepraszam, kubek mi się odbił....
Tylko pani z dziekanatu może więcej niż Chuck Norris.
Studenci przed salą egzaminacyjną wymyślili sobie zabawę, który rzuci indeksem najbliżej drzwi. Rzucił pierwszy, indeks przeleciał pod drzwiami po chwili wylatuje, student patrzy - czwórka, rzuca następny, patrzy - trójka. Ostatni zastanawia się rzucić czy nie rzucić co raz to ocena niżej. Myśli sobie: raz kozie śmierć i rzuca. Mija chwila wychodzi profesor i mówi:- Gratuluję. Piątka za odwagę....
. Nagle jeden ze studentów wstaje i wznosi toast:
- Za Edka żeby zdał.
Wchodzi Edek:
- I co? Zdałeś?
- Zdałem,tylko jednej nie przyjęli bo miała zbitą szyjkę.
Wieczorem w parku policjant zatrzymuje młodego człowieka.- Dowód osobisty, proszę!Przegląda dowód mówiąc:- W Krakowie mieszkamy, co?!- W Krakowie mieszkamy.- Łazimy po parku wieczorem, co?!- Ano łazimy.- Strugamy wariata, co?!- Ano strugamy.- Ooo, widzę,że studiujemy!!- Nie panie władzo, JA studiuję.
Trzech studentów chemii (trzeba dodać , że swój przedmiot mieli w małym paluszku) zabalowało na gościnnych występach w innym mieście i nie zdążyło wrócić na poniedziałkowy egzamin z ulubionego przedmiotu. Ponieważ wiedzieli , że Profesor ich lubi i ma o nich dobra opinię, poprosili go o inny termin egzaminu, a winę za spóźnienie zwalili na awarię koła w samochodzie. Profesor wyraził zgodę, ale pod...
.- Słyszałeś?!? Wildstein puścił listę!- I co? Wpisałeś mnie?!?
Budzi się dziewczyna w kawalerce u studenta, którego poznała w nocy na dyskotece. Przeciąga się i mówi: - Widzę, że mieszkanko też masz malutkie!