. Profesor odbiera i słyszy:- Śpisz?- Śpię - odpowiada zaspany.- A my się jeszcze cholera uczymy!
:30, student odsypia ciężka imprezę. Nagle ze snu budzi go telefon.- Klinika?- Nie, pomyłka - odpowiada zaspany student.Po trzech minutach znowu dzwoni telefon.- Klinika?- Nie, pomyłka! - odpowiada jeszcze raz.Po następnych trzech minutach znowu telefon.- Klinika?- Do jasnej cholery, ile mam razy mam tłumaczyć, że nie! - krzyczy wściekły.- Heniu, a może jednak walniemy z rana jednego klinika....
Na egzaminie znudzony profesor mówi do niezbyt dobrze przygotowanego studenta:- Zadam tylko jedno pytanie wyciągające. Jak pan odpowie to pan zdał, jeśli nie - to dwója. Ile liści jest na tym drzewie za oknem?- 3487 - odpowiada bez zająknięcia student.- Jak pan to policzył? - pyta zdumiony profesor.- A to już, panie profesorze, jest drugie pytanie.
Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta: - O! Widzę, że nie pracujemy. - Nie pracujemy - potwierdza student. - Lenimy się ... - mówi dalej policjant. - Ano, lenimy się - potwierdza student. - O! Studiujemy... - mówi policjant. - Nie. Tylko ja studiuję.
W jednym z pokoi akademika studenci wciąż wznoszą toast:- Za Janka, żeby zdał!W pewnym momencie do pokoju wchodzi Janek. Koledzy krzyczą:- I co Janek zdałeś?!- Zdałem, zdałem. Tylko jednej nie przyjęli, bo miała szyjkę obitą.
:- A wicie, gaździno, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!- A na jakim?- No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć Góralka. - Ugryź? Nie, nie ugryź... Użarł? Tys nie... Już wim! Ujot!
:- Co mam wpisać w rubryce: "Przyczyna zgonu"?- Swoje nazwisko ...
Dwóch studentów Akademii Muzycznej rozmawia ze sobą:- Nie wiem co mam zrobić! Mamy napisać utwór, ale nie wiem jak!- Hmmm... Kurcze! Masz problem... Wiem! Przepisz utwór naszego profesora od tyłu!Na drugi dzień studenci spotykają się znowu:- I co? Przepisałeś?- No...- I co?- Wyszła V Symfonia Bethovena...
Na teście z ornitologii profesor pokazuje jajko i pyta się studenta:- Do jakiego ptaka należy to jako?student odpowiada:- Nie wiem.Profesor pokazuje następne jajko, zadając takie samo pytanie, a student odpowiada:- Nie wiem.Na to profesor:- Niestety nie mogę postawić panu oceny. Jak się pan nazywa?- Niech pan to pozna po jajku.
.Profesor:- Mam dwa pytania: Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?Studenci spojrzeli po sobie:- Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!