Egzamin na WPiA (Wydział Prawa i Administracji) na uniwersytecie. Egzaminator do starającego się:- Dlaczego chce Pan studiować właśnie prawo? I to u nas?- Tato... nie wygłupiaj się...
:- Co to jest oszustwo?- Na przykład: gdyby pan profesor mnie oblał...- Co?! - woła oburzony egzaminator.- Tak, bo według kodeksu karnego winnym oszustwa jest ten, kto korzystając z nieświadomości drugiej osoby wyrządza jej szkodę.
Jedzie student (Murzyn) autobusem do akademika, siedzi i czyta skrypt. Wszystkie miejsca są zajęte.Wchodzi paniusia i staje koło Murzyna.Zniecierpliwiona mówi:- U nas tacy młodzieńcy to ustępują miejsca starszym. Murzyn podnosi wzrok znad skryptu i odpowiada:- A u nas taką babę to się zjada!
: - Panie kochany, zawieziesz nas pan do akademika za dychę? - Coście, zwariowali? Nie opłaca się! - A za trzy, cztery? - Dobra, wsiadajcie.Podjeżdżają pod akademik. - Jesteśmy na miejscu - mówi taksówkarz. Jeden ze studentów odwraca się do kolegów i mówi: - No to chłopaki trzy, czteeery... - Dzięęęękuuuuujeeeemyyy!
Korytarzem szkolnym zmierza na zajęcia dwóch nauczycieli akademickich. Jeden, młody, dźwiga pod pachami pomoce naukowe, książki, konspekty, a drugi - starszy już, doktorant idzie tylko z małym notesem w dłoni... Młody podsumowuje tę sytuację:- Kolega to ma dobrze. Kolega to wszystko ma już w głowie!Na to odpowiada ten drugi:- Znacznie niżej drogi kolego, znacznie niżej.
Student na egzaminie ma przedstawić 3 zalety mleka matki. Siedzi i myśli. No i wymyślił:- Po pierwsze jest w 100% naturalne. Po drugie - jest ciepłe,... nie trzeba podgrzewać... ... i w tym momencie zabrakło mu inwencji. Siedzi, siedzi, a czas leci. Profesor ma już oceniać, a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł:- A po trzecie - ma świetne opakowanie!
W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna (upał).Profesor stwierdził:- Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną (właśnie złapał kilkuna ściąganiu).Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:- Ooo, pan profesor też drzwiami?!
. Po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:- Leje pan wodę.- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka...
:- Podaj co jest szczytem perwersji?Student:- Napastować buty.
?- W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi głodny, wychudzony student i ceruje prezerwatywę.