:- Proszę pokazać Odrę.- Dobrze panie profesorze... ale najpierw proszę o globus Polski.
. Nagle jeden ze studentów wstaje i wznosi toast:
- Za Edka żeby zdał.
Wchodzi Edek:
- I co? Zdałeś?
- Zdałem,tylko jednej nie przyjęli bo miała zbitą szyjkę.
Student oglada nowiutki dyplom ukończenia studiów. Podchodzi do niego kolega i pyta:
- Kupiłeś?
- Dlaczego od razu kupiłeś?- woła oburzony student.
- Dostałem w prezencie od przyjaciół.
Politechnika poznańska, profesor na ćwiczeniach pisze wzór na tablicy, a chcąc uzmysłowić studentom jego złożoność zasłania jego część ostrym uderzeniem szmaty o tablice i pyta:- Co to będzie?Na co jeden ze studentów odpowiada:- Mucha.
:- Stary, co dzisiaj mamy?- Chyba wtorek.- Dobra ale sesja letnia czy zimowa?
?- pyta student - Były oznaczone LSD.- Co tam tabletki... Widziałeś tego smoka w kuchni?!
. Doktor mówi do słuchaczy:- Szanowni Państwo. Nie ma głupich pytań, są tylko głupcy którzy nie potrafią odpowiedzieć.Jeden ze słuchaczy wstaje i pyta:- W związku z Pana stwierdzeniem chcę zapytać: Jeśli nogami stanę na szynach, a rękoma złapię się trakcji tramwajowej to pojadę jak tramwaj?
Wieczorem w parku policjant zatrzymuje młodego człowieka.- Dowód osobisty, proszę!Przegląda dowód mówiąc:- W Krakowie mieszkamy, co?!- W Krakowie mieszkamy.- Łazimy po parku wieczorem, co?!- Ano łazimy.- Strugamy wariata, co?!- Ano strugamy.- Ooo, widzę,że studiujemy!!- Nie panie władzo, JA studiuję.
:Poniedziałek - zostało mi 2 zł jestem głodnyWtorek - zostało mi 1,5zł jestem głodnyŚroda - została mi 1 jestem bardzo głodnyCzwartek - nie mam pieniędzy jestem bardzo głodnyPiątek - dostałem stypendiumSobota - Nic nie pamiętamNiedziela - Nic nie pamiętamPoniedziałek - zostało mi 2 zł jestem bardzo głodny!
. Nie idzie mu za dobrze... W końcu profesor mówi:- Zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan na nie odpowie - zda pan: Ile jest liści na tym drzewie?Student po chwili namysłu odpowiada:- 5 345.- A jak pan to policzył?- Aaaa,to już drugie pytanie...