Komisarz przesłuchuje kandydatki na nową policjantkę. Wchodzi blondynka, której komisarz pokazuje zdjęcie kryminalisty z profilu i pyta:- Co może Pani powiedzieć o tym mężczyźnie?Po chwili zastanowienia blondynka odpowiada:-Hmm,... że ma jedno oko i jedno ucho."Boże, Idiotka!"- myśli komisarz i dziękuje kobiecie.Wchodzi następna blondynka. Sytuacja się powtarza. Wchodzi trzecia i na pyta...
- Dlaczego policjanci mają przyszyte guziki na rękawach?- Żeby nie wycierali w nie nosów.- A dlaczego te guziki się błyszczą?- Bo i tak wycierają!
Policjant na egzaminie teoretycznym na prawo jazdy dostaje zadanie:- Proszę opisać pracę silnika.- Czy mogę własnymi słowami?- Oczywiście.- A więc to będzie tak: brym brym brym bymbym.
:- Mój pies jest taki mądry, że jak wracam z nim ze spaceru to sam naciska nosem dzwonek!- Mój tego nie robi...- A widzisz!- Mój ma swoje klucze!
. Jedna mówi do drugiej:- Wiesz czemu policjanci chodzą parami?- Nie. A ty wiesz?- Jeden umie pisać a drugi umie czytać.Usłyszeli to policjanci na straży w parku. Podchodzą do kobiet i jeden z nich mówi:- Poproszę dokumenty.Drugi na to:-Ja ci będę czytał a ty pisz.
:-Tatusiu, a skąd się ludzie dowiedzieli że Ziemia jest okrągła?-Jak to skąd ? Przecież każdy głupek widział globus!
:- Dlaczego codziennie przesiadujesz w budce telefonicznej?- Podnoszę słuchawkę i pytam: ,,Kto jest najlepszym policjantem na świecie?", a tamten z drugiej strony odpowiada: ,,ti, ti, ti..."
Ksiądz jadący na rowerze spotyka policjanta, oczywiście policjant zatrzymuje księdza i pyta:- Gdzie są światła?- Nie mam - odpowiada ksiądz.- Proszę mandacik 100 zł.Ksiądz na to:- Synu jadę z Bogiem.Policjant:- Co dwóch na rowerze? mandat 200 zł.Ksiądz posłusznie płaci i odjeżdżając myśli w duchu:- Jak dobrze, że on nie wie, iż Bóg jest w trzech osobach.
Policjanci usiłują wyciągnąć z kałuży pijanego marynarza. Ten ich odpycha i woła:- Nie! Ratujcie najpierw kobiety i dzieci!
:- Duuuuupp..... żonę w plecy.- Co robisz? - pyta żona.- A wiesz uczyli nas dzisiaj KarateDrugiego dnia w domu:- Duuuuuuppp.. żonę w szyję- Co ci?- pyta żona- No wiesz ćwiczyliśmy dzisiaj judo.Następnego dnia w domu policjant przychodzi z zakrwawionymi rękami.- Co ci się stało?- pyta żona.- No wiesz uczyli nas dzisiaj jeść nożem i widelcem.