Oficer śledczy gratuluje policjantowi schwytania przestępcy i pyta zaciekawiony:- Jak wpadliście na to, że to może być poszukiwany przez nas przestępca? Był świetnie ucharakteryzowany na kobietę!- Szedłem za nim i zauważyłem, że nie zatrzymał się przed żadną z mijanych wystaw.
Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!Wiec gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek.- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?- Jak to co? Chciałem go zjeść.- ?- No...
:- Ty, czy lotnia to ptak drapieżny?- Nie wiem. A co?- No bo wczoraj cały magazynek wystrzelałem, zanim puścił człowieka.
. Kolega, przeglądając program, zauważa:- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pięciu latach...- Ale bilety zachowują ważność?
.- A gdzie są wycieraczki?- Wymontowałem je, bo zbyt często zakładano mi za nie mandaty.
. Jedna mówi do drugiej:- Wiesz czemu policjanci chodzą parami?- Nie. A ty wiesz?- Jeden umie pisać a drugi umie czytać.Usłyszeli to policjanci na straży w parku. Podchodzą do kobiet i jeden z nich mówi:- Poproszę dokumenty.Drugi na to:-Ja ci będę czytał a ty pisz.
:- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu?- Może skończyło mu się paliwo...- Ależ nie! Gdyby skończyło mu się paliwo, to by spadł! Chyba nawalił mu silnik...
:- Dlaczego codziennie przesiadujesz w budce telefonicznej?- Podnoszę słuchawkę i pytam: ,,Kto jest najlepszym policjantem na świecie?", a tamten z drugiej strony odpowiada: ,,ti, ti, ti..."
- Dlaczego w Wiśle utopiło się dwóch policjantów? - Bo zapalali motorówkę na popych.
Wpada policjant z drogówki do domu a tu żona w negliżu, pościel rozwalona, zaczyna wykrzykiwać:- Wiem, że on tu jest zaraz go znajdę i zabije mam broń.Otwiera szafę i stwierdza:- Tu nikogo nie ma ale ja wiem, że on tu jest zaraz go znajdę i zabije. Może jest w łazience.Otwiera drzwi od łazienki i stwierdza coraz głośniej:- Tutaj go nie ma ale wiem, że gdzieś jest i zaraz go znajdę.Coraz głośniej w...