Wpada policjant z drogówki do domu a tu żona w negliżu, pościel rozwalona, zaczyna wykrzykiwać:- Wiem, że on tu jest zaraz go znajdę i zabije mam broń.Otwiera szafę i stwierdza:- Tu nikogo nie ma ale ja wiem, że on tu jest zaraz go znajdę i zabije. Może jest w łazience.Otwiera drzwi od łazienki i stwierdza coraz głośniej:- Tutaj go nie ma ale wiem, że gdzieś jest i zaraz go znajdę.Coraz głośniej w...
Facet opowiedział kumplowi kawał, a ten pękł ze śmiechu. Gość został oskarżony o morderstwo.W sądzie zostaje poproszony o opowiedzenie tego kawału.Gdy odmawia, bo nie chce wszystkich pozabijać, zostaje wyznaczona komisja: adwokat, prokurator i policjant. Facet opowiada dowcip, adwokat i prokurator pękają, ale policjant twierdzi, że to wcale nie było śmieszne. Gość zostaje uniewinniony. Rok póżniej...
.- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będziemandacik.- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A takszczerze mówiąc, to jestem daltonistą.Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbękoledze, mówi:- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.
:- Poproszę długopis.- Jaki?- Nooo... Taki do wypisywania mandatów.- Aaaa, to nie mamy panie władzo.
:- Patrz jaki wielki ptak. -mówi jeden.- Wielki i niebezpieczny. Wczoraj trzy razy strzelałem zanim człowieka wypuścił.
.Kierowca chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się.Przyjechała radiowóz. Policjant chodzi dookoła, patrzy i mówi:- No i co? Zaklinował się pan?Na co kierowca:- Nie, most wiozłem i mi się paliwo skończyło.
Policjant wrócił późno do domu i zastał żonę samą, nagą w łóżku, pościel rozwalona...- Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? - pyta i zagląda pod łóżko.- Pod łóżkiem go nie ma. W kuchni? - i zagląda do kuchni. - W kuchni go nie ma. W szafie? Z szafy wychyla się ręka z banknotem 200 zł. Policjant dyskretnym ruchem ogląda się i bierze banknot.- W szafie też go nie ma. To gdzie się sc...
Pewien mężczyzna przychodzi na komisariat policji.- Przyszedłem w sprawie pracy.- Ale my nie potrzebujemy nikogo.- Przecież przed wejściem jest ogłoszenie: "Poszukiwany wielokrotny włamywacz".
:- Panie Policjancie, szybko, nasz nauczyciel!- Co się stało? Napadli go?- Nie, on nieprawidłowo zaparkował.
:- Tato, gdzie leży Afryka?Ojciec myśli długo, wreszcie mówi:- Chyba gdzieś niedaleko synu, bo u nas na komendzie pracuje murzyn i dojeżdża do pracy rowerem.