Idzie człowiek przez most i widzi policjanta wyrywającego płyty z chodnika i rzucającego je do rzeki. Oburzony mówi:- Jak panu nie wstyd! Pan, stróż porządku dewastuje chodnik!- Co tam chodnik - odpowiada policjant - Patrz pan, rzucam kwadraty, a tam się kółka robią!
! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością.- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?- Co to znaczy: "w naturze"?- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...Policjant odwraca się do kolegi i pyta:- Potrzebne ci są majtki?- Nie!- Mnie też nie...
Policjant wraca późnym wieczorem do domu i mówi żonie: - Napadła na mnie banda chuliganów. Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek... - Nie miałeś ze sobą pistoletu? - dopytuje żona. - Oczywiście, że miałem, ale dobrze go ukryłem!
W szpitalu psychiatrycznym wybuchł bunt i wszyscy wariaci poprzyczepiali się do sufitów. Ordynator próbował różnych metod by ich pościągać, ale mu się nie udało. Media nagłośniły sprawę i prośbę o pomoc ordynatora. Do szpitala zgłosił się policjant i stwierdził, że załatwi problem. Wszedł do pierwszej sali i mówi:- Hej juz jesień...! - wszyscy wariaci pospadali na ziemię.Wszedł do drugiej sali i m...
:- Proszę o coś głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia.- Może Kafkę?- Dziękuję, już piłem.
:- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana?- Nie, ale tam stoi facet wyglądający na profesora, spytaj się go.Policjant, podchodzi i pyta:- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?- To taka rokokowa kokota.Drugi policjant pyta:- I co ci powiedział?- Eee tam, to jakiś jąkała.
? - Otwierać! Policja!
Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i prosi o bilet do Koluszek: - Normalny? - pyta kasjerka. - A co, wyglądam na idiotę?!
Do stojącego policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta: - Czy można powiedzieć na policjanta osioł? - Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy. - A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant? - To panu wolno. - Dziękuję, panie policjancie...
Facet zatrzymał na jezdni swojego trabanta na zakazie postoju (z białą tabliczką "Nie dotyczy chodnika"). Wraca po jakimś czasie i widzi policjanta wypisującego mu mandat. Podchodzi do niego i grzecznie pyta: - Dlaczego pan pisze mandat? - Ponieważ tu jest zakaz postoju. - Ale tu jest wyraźnie napisane: "Nie dotyczy chodnika". - No właśnie, a pana samochód stoi na jezdni. Facet...