Na chodniku stoi policjant po chwili podchodzi do niego chłopczyk i przygląda się mu. Policjant długo nie czekając mówi do niego:- Co podoba ci się mój notes?Nie proszę Pana - odpowiada chłopczyk- To pewnie podoba ci się moja broń?- Nie proszę Pana.Po chwili zastanowienia policjant mówi:- Juz wiem pewnie chcesz zostać policjantem?Na to chłopczyk odpowiada:- Nie proszę Pana ja się dobrze uczę....
. Spotyka go kolega i pyta: - Co robisz z tym pingwinem? - A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić. Kolega na to: - Zaprowadź go do ZOO.Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta: - No i co? - Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.
Krzysiek sprawdź, czy w naszym radiowozie działa lewy kierunkowskaz.- Działa... nie działa.
. Nagle widzi przez okno że kradną mu samochód:- Gdzie jest moja broń? -mówi do żony.- Łap złodzieja a nie!Po chwili wraca a żona się go pyta:- I co? Złapałeś go?- Nie ale zdążyłem zapisać numery rejestracyjne.
. 20 metrów przed sobą zobaczyli skórkę od banana:
- Cholera, znowu się poślizgniemy.
Przychodzi policjant na dworzec PKP i chce kupić bilet do Krakowa.- Normalny? - pyta się kasjerka- A co? Wyglądam na idiotę?
. Ponieważ zgłosiło się tylko trzech kandydatów zamiast egzaminu przeprowadzono rozmowy kwalifikacyjne.Wchodzi kandydat i komisja pyta:- Co to jest? Jest najczęściej koloru czarnego lub brązowego, jest zrobione ze skóry i można w tym chodzić?Kandydat po chwili namysłu pyta czy może zadać pytanie pomocnicze. Komisja się zgadza więc pyta:- Czy to ma sznurowadła?Po potwierdzeniu odpowiada.- To są but...
.- Kto tam?- Policja.- A czego chcecie?- Porozmawiać.- A ilu was jest?- Dwóch- To sobie porozmawiajcie ze sobą!
- Wchodzi policjant do księgarni, a właściciel pyta:- Co, zaczęło padać panie władzo?
:- Poproszę tort czekoladowy.- Na ile części mam go podzielić na sześć czy dwanaście? - pyta sprzedawca.-Na dwanaście. (Po chwili namysłu)- nie, na sześć, dwunastu mogę nie zjeść.