Idzie pijany facet przez cmentarz i widzi żółtą zjawę:- Uuuu! - krzyczy zjawa - jestem duchem, umarłem na żółtaczkę.Idzie dalej i widzi czerwoną zjawę:- Uuuu! Jestem duchem, umarłem na czerwonkę.Idzie dalej i widzi białą zjawę:- Uuuu! Jestem duchem, umarłem na białaczkę.Idzie dalej, widzi niebieską zjawę i mówi:- Wiem, wiem, jesteś duchem, tylko nie wiem na co umarłeś...- Dobrze, dobrze, dokumenci...
. Wrzuca monetę - kubek się napełnia. Wypija, wrzuca kolejną monetę i powtarza czynność. Robi się kolejka.- Panie, pospiesz się pan!- Nie ma głupich, ja cały czas wygrywam!
Policjant zatrzymuje kierowcę i prosi o prawo jazdy. Po chwili mówi:- Tu jest napisane, że pan powinien nosić okulary. - Ale ja mam kontakty!- Proszę pana, nie obchodzi mnie, kogo pan zna tylko czy pan łamie prawo czy nie!
: - Siódmy raz pana zatrzymuję i siódmy raz gubi pan ładunek! - A ja siódmy raz panu powtarzam, że jest zima, a ten samochód to piaskarka...
:- Co jest na samym szczycie tej choinki?- Czubek, panie komendancie! - odpowiada policjant.- A co będzie jak ja tam wejdę? - pyta ponownie. Policjant myśli, myśli i mówi:- To będą dwa czubki.
:- Jak pan mógł jechać tu 140 km/h? Mógł się pan zderzyć z innym samochodem!- Niby jak? Na chodniku?!?
Po przejechaniu na czerwony świetle policjant zatrzymuje auto.Przez szybę wychyla głowę uśmiechnięta na widok policjanta pani. - Kaziu nie pamiętasz mnie? Uczyłam Cię w podstawówce polskiego?- Oczywiście, że pamiętam proszę pani. Oto mandat, napisze pani na nim 100 razy: "Nie będę przejeżdżać na czerwony świetle".
Policjant zatrzymuje kierowcę każe mu dmuchnąć w alkomat. Patrzy...- Oho! Coś nie działa, musiało się popsuć. Proszę dmuchnąć jeszcze raz.- Hm, dalej nie działa.Dmucha sam:- O! Działa!
. Nagle jeden znajduje lusterko i mówi: - Patrz moje zdjęcie!Drugi bierze od niego to lusterko: - No co ty mówisz, to przecież ja!Wsadził lusterko do kieszeni i wrócił na komisariat. Postawił je na biurku i kłóci się ze swoim kolegą kto jest na tym zdjęciu. Nagle przychodzi komendant. Zabrał lusterko spojrzał na nie i mówi:- Ale z was tłumoki, własnego komendanta nie poznajecie!Schował lusterko do...
:- O! Widzę że pan kieruje po pijanemu!- Ale skąd?!?- Proszę dmuchnąć w balonik.Balonik zabarwił się na zielono.- No i co? - Mam dowód! - mówi policjant.Na to kierowca:- Ten balonik jest zepsuty. Niech dmuchnie moja żona.Żona dmucha i balonik również zabarwił się na zielono.- No i co, nie mówiłem że jest zepsuty? - mówi kierowca.- Panie! Ja nie jestem głupi, pańska żona też mogła pić.- No to niech...