Mamo - skarży się mały Jaś - dzieci z podwórka śmieją się ze mnie, że tak dużo jem!!!- Nieprawda syneczku, nie przejmuj się tym i jedz szybko zupkę bo mi wanna potrzebna!
:- Jasiu, która rzeka jest dłuższa Missisipi czy Ren?Jasiu:- Missisipi proszę pani.Dobrze Jasiu - odpowiedziała nauczycielka.- A może wiesz o ile?Jasiu odpowiada:- Pewnie, że wiem: o 6 liter.
:- Jakie macie zwierzęta w domach?- Ja mam psa.- A ja mam kota.W końcu Jasiu się odzywa:- A ja mam kurczaka w zamrażarce.
:- Mamo, mogę wyjść na dwór?- No wiesz, z tą dziurą w rajstopach?- Nie, z Asią z pierwszego piętra.
Podczas pobytu w zoo, dziadek wskazując na klatkę z kangurami, mówi:- Patrz Jasiu to są kangury, czyli mieszkańcy Australii.- Jasny gwint! Przecież za takiego wyszła siostra Michała.
:- Kto wymieni ptaszka na "a"? Na to Jaś się zgłasza:- A może to jest czyżyk?- Źle Jasiu siadaj. Pani pyta dalej:- Kto wymieni ptaszka na literkę "b"?Znowu Jaś się zgłasza.- Być może to czyżyk. Pani zdenerwowana wyrzuca Jasia za drzwi. Pyta dalej: - A teraz wymieńcie ptaszka na literkę "c". Na to Jaś woła z za drzwi:- Czyżby to był czyżyk?
:- Małpa przez tydzień zjada tyle bananów ile sama waży. Jasio: - A skąd ona wie, ile waży?
. Podczas przedstawienia z uwagą obserwuje, jak mężczyzna przebrany za kowboja jeździ wokół areny na koniu i rzuca nożami w ścianę, pod którą stoi kobieta. Widzowie klaszczą.- Z czego się oni tak cieszą? - dziwi sie Jasio. - Przecież ani razu nie trafił!
:- Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce.Na to Jaś: - 2 małpy i 3 słonie.
! Umyj ręce przed wyjściem do szkoły!- Dlaczego? Przecież nie będę się zgłaszać!