:- Mamusiu chyba nieświeże to jajko.- Nie gadaj tylko jedz.- A dzióbek też mam zjeść?
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi standardowy zestaw pytań:- A ile masz lat ? - Siedem. - A do kościółka chodzisz?- Chodzę.- Co niedziela?- Co niedziela.- Z całą rodziną?- Z całą.- A do którego?- Do Carrefoura.
:- Jasiu, jesteś pewien, że mama kazała Ci kupić 2 kg cukierków i 30 dag ziemniaków?
Do stajenki wchodzą Trzej Królowie, Baltazar uderzył głową o niski strop i zawył z bólu: O Jezuuuuu! Na to Maria zwraca się do Józefa:- O widzisz Józek to jest fajne imię dla naszego chłopaka a ty ciągle Maurycy i Maurycy!
Idzie Jasiu z tatą po polu, widzą nadjeżdżający pociąg. Jaś obserwuje w milczeniu i w końcu mówi:- Tato, dlaczego ten pociąg zakręcowywuje?- Jasiu, nie mówi się zakręcowywuje, tylko zakręca.- No, ale dlaczego?- Bo mu się szyny wygły.
Na lekcji wychowawczej Jasiu mówi do kolegi z ławki:- W tamtym roku miałem czerwony pasek.- A w tym roku?- Zepsuł mi się.
:- Jasiu, ściągałeś od Magdy.- A skąd pani wiedziała?- Bo w ostatnim pytaniu Magda napisała "nie wiem" a ty napisałeś "ja też".
:- Musimy porozmawiać o seksie.- Ok. Co chcesz wiedzieć tato?
:- Proszę zwolnić dziś Jasia z lekcji.- A kto mówi?- Moja mama.
:- Już pora wrócić do domu.- A co mamusiu, jestem głodny?- Nie synku, jesteś śpiący.