Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?- Odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...
Czy słyszałeś o blondynce, która wystrzeliła w powietrze?- Chybiła...
Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej.Policjant: "Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?".Blondynka: "Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!".
:- Wiesz, mój mąż jest strasznie rozrzutny. Szasta pieniędzmi na prawo i lewo, kupuje jakieś bezsensowne rzeczy. Wyobraź sobie, że pół roku temu kupił gaśnicę i do tej pory ani razu jej nie użył.
. Zabrała go, idąc na zakupy. Stała akurat w warzywniaku, gdy zadzwonił. Odebrała:- Och cześć Zosiu! - ucieszyła się. - Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie?
:- Przepraszam, która jest godzina?- Za piętnaście siódma - odpowiada zagadnięty mężczyzna. Na to blondynka:- Ja się nie pytam, która będzie za piętnaście minut tylko która jest teraz, baranie!!!
:- Proszę mnie ostrzyc, ale nie może mi pan ściągnąć walkmana, bo umrę.Fryzjer strzyże, ale w pewnym momencie trąca słuchawki, które spadają.Blondynka umiera. Fryzjer podnosi strącone słuchawki i słyszy:- Wdech, wydech, wdech, wydech...
Dyrektor przyjął blondynkę jako sekretarkę i w pierwszym dniu pracy udziela jej instruktażu:- Niech pani zapamięta, że należy trzy razy dodawać cyfry zanim przedstawi mi pani końcową sumę. Ona musi być sprawdzona i pewna!- Proszę, panie dyrektorze. To sumowałam nawet dziesięć razy.- Znakomicie. Lubię takie sumienne sekretarki!- A tu ma pan dziesięć różnych wyników.
?- Żeby ładniej wyglądać.- A kiedy to zacznie działać?
Brunetka, ruda i blondynka założyły się, że przepłyną 20 kilometrów z wyspy na brzeg lądu. Brunetka przepłynęła 5 km, straciła siły i utopiła się. Ruda przepłynęła 10 km, straciła siły i utopiła się. Blondynka przepłynęła 19,5 km, po czym stwierdziła, że nie ma siły płynąć dalej, więc wróciła na wyspę.