. Po drodze zatrzymał się przy studni. Był na niej napis: STUDNIA BEZ DNA. Turysta wrzucił kamień i nasłuchuje... Nic. Wrzucił większy kamień... Nic. Wrzucił taki duży kamień, nasłuchuje... Nic. Nagle do studni wskoczyła koza. Zdziwił się wielce, ale ruszył dalej w góry. Wracając napotkał bacę przy studni. Baca pyta:-Panocku nie widzieliście mojej kozy?-Widziałem, wskoczyła do studni.-Jak to wskoc...
Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce. Czarne i białe. No i turysta się go pyta:- Baco.. Ile mleka dają te owce?- Ano białe cy corne?- No wszystkie.- Białe dwa litry..- A czarne?- Ino tys dwa litry.- A ile trawy jedzą?- Białe cy corne?- No wszystkie..- Białe tsy kilo.- A czarne?- Tys tsy kilo.Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się że białe owce nie różn...
. Sędzia pyta Bacę:- Zawód?- Optyk mechanik.- Co?- Optyk mechanik!- A co pan robi?- Optykam chałupy mchem.
Pijany góral wraca z wesela i zaczyna się rozbierać:- Maryna, pomóz bo ni moge kosuli sciongnoć- prosi żonę. Ta podchodzi i załamuje ręce.- Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
:- Jest kiełbasa?- Jest Beskidzka.- Bez cego?
... 160km/h... nagle z za zakrętu wyłania się furmanka. Kierowca nie zdążył wyhamować. Wysiada z auta, patrzy - konie zmasakrowane, więc je dobił, żeby się nie męczyły. Podchodzi do bacy ze strzelbą w dłoni i pyta:- Baco, jak z Wami?Na to baca, przykrywając urwane obie nogi:- Nawet mnie nie drasnęło.
:- Czy tą drogą dojdziemy do Zakopanego?- Dojdziecie.Turyści odchodzą a Baca kończy:- Pewnie, że dojdziecie. Pzecie w nasej szkole godali, że Ziemia jest okrongło.
Idzie turysta w górach przez las, aż tu nagle widzi polanę, na środku której rośnie jabłoń. Pod jabłonią zaś stoi baca i podnosi świnię, by ta mogła obgryzać jabłka wiszące na gałęzi. Zdziwiony turysta przysiadł na kamieniu i zaczął obserwować to zjawisko.Minęła godzina, druga, trzecia a baca wciąż podnosi świnię w powietrze by ta mogła jeść jabłko po jabłku.W końcu znudzony turysta nie wytrzymał,...
W czasie zadymki śnieżnej baca zostaje zatrzymany przez straż za nielegalne przekroczenie granicy, z plecakiem pełnym narkotyków.- Baco wiecie, że przekroczyliście ganicę?- Aaaaa panocku jest to możliwe bo strasznie zakurzyło.- A co baco macie w tym plecaku?- Jedzenie dla psa.- Otwórzcie baco ten plecak.- I co? Pies ma to jeść?- Nie chce to niech nie je.
Zagubiony w górach turysta wie, że nie zdąży na wigilię do znajomych. Dookoła niego góry i zamieć śnieżna. Nagle dostrzega światełko, zbliża się do chaty a drzwi otwiera mu baca.- Baco, czy zgodnie z tradycją macie jedno wolne miejsce przy wigilijnym stole?- Panocku, u mnie zawsze zgodnie z tradycją jest wolne miejsce.- Czy można z tego miejsca skorzystać? - Nie - odpowiada stanowczo baca.- A dlac...