Dowcipy Małżeńskie

Sortuj: czas oceny v

  • Spotykają się dwaj koledzy

    . Jeden mówi do drugiego:- No i co, pokazałeś swojej żonie kto rządzi?- No jasne. Przyszła do mnie na kolanach.- Super! No i co powiedziała?- Wyłaź spod łóżka ty tchórzu!!!

     

     

     

     

  • - Bardzo bym chciała żebyś kupił samochód - mówi

    - Bardzo bym chciała, żebyś kupił samochód - mówi żona do męża. - Zrobiłabym prawo jazdy, poznalibyśmy świat. - Ten czy tamten?

     

     

     

     

  • - Czy byłeś kiedyś we Francji

    ?- Byłem.- A w Jugosławii?- Także.- A w Niemczech?- Również.- A który z tych krajów jest najpiękniejszy.- Trudno powiedzieć, wszędzie byłem z żoną.

     

     

     

     

  • Zdyszany facet biegnie przez środek ulicy

    . W pewnym momencie zatrzymuje go policjant i pyta:-Dokąd pan biegnie i dlaczego po środku ulicy? - pyta.- Biegnę żeby zdążyć na kazanie!- A kto o 3 w nocy wygłasza kazania?- Moja żona-odpowiada.

     

     

     

     

  • Najskuteczniejszy sposób na zapamiętanie daty urodzin

    Najskuteczniejszy sposób na zapamiętanie daty urodzin żony, to raz o nich zapomnieć.

     

     

     

     

  • - Muszę powiedzieć że moja żona jest wspaniała

    - Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała! – oświadcza, na przyjęciu urodzinowym małżonki, Kowalski. Matka odciąga go na bok i mówi:- Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda wiedźma jest wspaniała?- Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że muszę tak powiedzieć.

     

     

     

     

  • Mówi żona do męża

    :- Wiesz co, za co się nie weźmiesz to wszystko sknocisz... Jesteś taki pierdoła. Jesteś taki pierdoła, że jakby zrobili konkurs na największego pierdołę to zająłbyś drugie miejsce.- Dlaczego drugie? - pyta mąż.- Bo taki jesteś pierdoła...

     

     

     

     

  • Młody ojciec wraca ze spaceru z dzieckiem

    .Żona patrzy na niemowlę i krzyczy:- Boże, przecież to nie nasze maleństwo!Na to mąż:- Daj spokój! Zobacz jaki fajny wózek!

     

     

     

     

  • Na gałęzi siedzi pan wróbelek z panią wróbelkową

    Na gałęzi siedzi pan wróbelek z panią wróbelkową. Ta cały czas płacze, a pan wróbelek próbuje ją uspokoić:- Uwierz mi, kochanie, że nie jestem żonaty. Te obrączkę założył mi ornitolog...

     

     

     

     

  • - Sprzedałbyś mnie za tysiąc złotych

    ? – pyta przymilnie żona męża.- Nie.- A za 10 tysięcy?- Też nie.- A za milion?- A co, masz kupca?

     

     

     

     

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11