Dowcipy Małżeńskie

Sortuj: czas oceny

  •  

    ;- Już dwadzieścia pięć lat minęło od naszego ślubu, a dotąd żona codziennie całuje mnie kiedy wracam z pracy.;- Moja też, sprawdza czy nie piłem.

     

     

     

     

  • - Pańska połowica jest co dzień piękniejsza

    !- Tylko że, niestety, to co dzień drożej kosztuje!

     

     

     

     

  • Dyrektorowa wchodzi do gabinetu w którym urzęduje

    Dyrektorowa wchodzi do gabinetu, w którym urzęduje mąż i zastaje go z sekretarką na kolanach. Gospodarz udaje, że nie zauważył wchodzącej i dyktuje:  "...dlatego też niezbędne jest zakupienie do wyposażenia kancelarii przynajmniej jednego krzesła dodatkowo".

     

     

     

     

  • Sędzia ostrym głosem, pyta

    :
    - Czy oskarżony jest żonaty!?- Nieeeeeeeeeee Wysokiiiiiiiiii Sądzieeeeee - odpowiada drżącym i łamiącym się głosem - ja tylko tak głupio wyglądam.

     

     

     

     

  • Dziewczyna klęka przy konfesjonale i mówi

    :- Pobłogosław mnie Ojcze, gdyż zgrzeszyłam.- Co się stało moje dziecko?- Popełniłam grzech próżności. Dwa razy dziennie patrzę na siebie w lustrze i mówię sobie, jaka pięna jestem.Ksiądz dobrze przyjrzał się dziewczynie i mówi:- Mam dobre wieści dla ciebie, moje dziecko. To nie grzech, to pomyłka.

     

     

     

     

  • Ten lekarz jest niesamowity

    ! W kilka sekund wyleczył moją żonę za wszystkich dolegliwości!- Jak to zrobił?- Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości...

     

     

     

     

  • Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem

    : żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła:  - Chodź na chwilę!  - Co?  - Potrzymaj ten drucik.  Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:  - I co?  - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...

     

     

     

     

  • Mówi żona do męża

    :- Kochanie czy płazy mają mózg?- Oczywiście, że nie żabciu.

     

     

     

     

  • Jak mogłeś porzucić żonę, zostawić ją samą

    ?! -przemawia ksiądz do sumienia spowiadającego się mężczyzny.- Jak to samą? Zostawiłem ją z dziećmi...

     

     

     

     

  • Na sprawie rozwodowej, sędzia pyta się powódki

    :- Z jakiego powodu, chce się pani rozwieść??- Z powodu "TY"- odpowiada powódka- Jak to z powodu "TY"??- No bo mówię do męża: "Kochanie, nie kochaliśmy się juz chyba pół roku" - na co mąż odpowiedział "no chyba TY!!"

     

     

     

     

4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14