;- Już dwadzieścia pięć lat minęło od naszego ślubu, a dotąd żona codziennie całuje mnie kiedy wracam z pracy.;- Moja też, sprawdza czy nie piłem.
!- Tylko że, niestety, to co dzień drożej kosztuje!
Dyrektorowa wchodzi do gabinetu, w którym urzęduje mąż i zastaje go z sekretarką na kolanach. Gospodarz udaje, że nie zauważył wchodzącej i dyktuje: "...dlatego też niezbędne jest zakupienie do wyposażenia kancelarii przynajmniej jednego krzesła dodatkowo".
:
- Czy oskarżony jest żonaty!?- Nieeeeeeeeeee Wysokiiiiiiiiii Sądzieeeeee - odpowiada drżącym i łamiącym się głosem - ja tylko tak głupio wyglądam.
:- Pobłogosław mnie Ojcze, gdyż zgrzeszyłam.- Co się stało moje dziecko?- Popełniłam grzech próżności. Dwa razy dziennie patrzę na siebie w lustrze i mówię sobie, jaka pięna jestem.Ksiądz dobrze przyjrzał się dziewczynie i mówi:- Mam dobre wieści dla ciebie, moje dziecko. To nie grzech, to pomyłka.
! W kilka sekund wyleczył moją żonę za wszystkich dolegliwości!- Jak to zrobił?- Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości...
: żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła: - Chodź na chwilę! - Co? - Potrzymaj ten drucik. Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta: - I co? - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
:- Kochanie czy płazy mają mózg?- Oczywiście, że nie żabciu.
?! -przemawia ksiądz do sumienia spowiadającego się mężczyzny.- Jak to samą? Zostawiłem ją z dziećmi...
:- Z jakiego powodu, chce się pani rozwieść??- Z powodu "TY"- odpowiada powódka- Jak to z powodu "TY"??- No bo mówię do męża: "Kochanie, nie kochaliśmy się juz chyba pół roku" - na co mąż odpowiedział "no chyba TY!!"