Dowcipy Małżeńskie

Sortuj: czas oceny

  • - Halo

    ?- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie- Tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiempo dłuższej chwili milczenia:- Ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka.- Nieprawda, mam i jest teraz z mamusia w sypialni.- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś cos dla mnie zrobiła. Dobrze?- Dobrze tatusiu- Idź na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje...

     

     

     

     

  • Młode małżeństwo tydzień po ślubie siedzi przy

    Młode małżeństwo, tydzień po ślubie siedzi przy obiedzie. Żona zwraca się do zachmurzonego męża: - W poniedziałek zrobiłam ci kluski i powiedziałeś, że ci smakują. We wtorek, środę, czwartek i piątek było tak samo... a teraz nagle, w sobotę, już ci moje kluseczki nie smakują?

     

     

     

     

  • Wróżka mówi do klientki

    :- Mąż panią zdradza.- Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.

     

     

     

     

  • Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony

    :- Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?- Jak przyszedłeś to go jeszcze nie miałeś.

     

     

     

     

  • Autobusem jedzie małżeństwo

    . On patrzy za okno... ona zamyślona, mina poważna, głowa spuszczona w dół...On się odwraca powoli, patrzy na nią i pyta:- Co robisz?Ona odpowiada:- Nic. Myślę.Po chwili autobus bierze ostry zakręt i ona zsuwa się z fotela na podłogę autobusu.On patrzy się na nią i mówi:- Ale żeś wymyśliła.

     

     

     

     

  • Mała Zosia mówi do mamy

    :- Pójdę do kiosku kupić zeszyt...- Mowy nie ma! - zakazuje matka - Leje deszcz, pogoda taka, że nawet psa szkoda wypędzić z domu. Tatuś pójdzie kupić Ci zeszyt.

     

     

     

     

  • Mąż mówi do żony

    :- Kochanie nie czekaj dzisiaj na mnie z kolacją. Umówiłem się z chłopakami: pójdziemy najpierw na piwo, potem zjemy coś na mieście. Potem spotkamy się u Kazika, będziemy grać w pokera. Może przeciągnie się nawet do rana.Żona patrzy na niego z politowaniem i mówi:- No trudno, idź sobie, przecież za rogi cię trzymać nie będę.

     

     

     

     

  • Karol wraca do domu po pracy

    . Żona prosi go, żeby naprawił światło. Na to Karol odpowiada:- A co ja jestem elektrykiem?Następnego dnia, kiedy przychodzi do domu, patrzy, światło jest już naprawione.- Kto to naprawił? - pyta.- Dozorca. - odpowiada żona.- A co za to chciał?- Ciasto albo gorącego całusa.- I co upiekłaś mu?- A co ja jestem piekarzem?

     

     

     

     

  • Żona pyta męża

    : - Kiedy wrócisz z polowania? - Kiedy wrócę, to wrócę.- To dobrze, ale nie później.

     

     

     

     

  • Na jednej z bram wiodących do raju widać napis

    : "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez kobiety". Przed pierwszą bramą stoi tłum zmarłych a przed drugą tylko jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej święty Piotr:- A ty co tu robisz?- Ja nie wiem, żona kazała mi tu stanąć.

     

     

     

     

1 2 3 4 5 6 7 8 9