Stacja kolejowa, wielki ruch, nagle słychać krzyk:- Lekarza! Czy jest tu lekarz? Szybko!- Jestem, już biegnę.Lekarz dobiega a tam facet z krzyżówką:- Choroba gardła na 6 liter?
Przychodzi facet do lekarza i ma obcięte wszystkie palce. Lekarz pyta: - Dlaczego Pan nie przyniósł tych palców to byśmy je Panu przyszyli.- Nie miałem jak ich pozbierać.
:- Pies mnie ugryzł.- Gdzie?- W tyłek.- Zaraz to obejrzymy. Proszę sobie wygodnie usiąść.
Lekarz przepisując choremu pacjentowi receptę kazał mu iść do jednej, konkretnej apteki mówiąc że w innej nie znajdzie tego leku. Na recepcie było napisane:C-C,-N-W-C-M-J.-D-M-J-S-I-N-S. W aptece zdziwiona farmaceutka nie miała pojęcie co to za lek, poszła więc po szefa, który od razu wiedział o co chodzi. Po chwili kobieta spytała go co było napisane na recepcie, na co kierownik odpowiedział, że ...
:- Z moim mężem jest coś nie tak. Wypija litr benzyny i biega pięć kilometrów.:- Rzeczywiście to dziwne, bo na litrze benzyny powinien przebiec więcej.
:- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują i nikt mnie nie zauważa.- Następny proszę.
Młody aptekarz pyta bardziej doświadczonego kolegi:- Maciek, co wkładacie do tej szuflady?- Tutaj trzymamy aspiryne - odpowiada.- A w tej? - dopytuje się dalej.- Te leki dajemy ludziom jak nie wiemy co lekarz nabazgrał na recepcie.
:- Panie doktorze wszystko kojarzy mi się z seksem.- Hmmm... A brom pani brała?- Nie, jeszcze dzisiaj nie brombrałam.
:- Panie doktorze, wydaje mi się, że w mojej lodówce ktoś żyje.- Dlaczego pan tak myśli?- Widziałem jak żona nosi tam jedzenie.
? - pyta ortopeda pacjenta.- Ależ skąd panie doktorze.- To dobrze, bo od jutra będzie Pan wstawał tylko lewą nogą.