:- Proszę pana, moje dziecko połknęło 5zł tydzień temu.- To czemu pani nie przyszła z problemem tydzień temu?- Bo wtedy nie były nam potrzebne.
! Panie doktorze! - pielęgniarka dogania lekarza na szpitalnym korytarzu - Ten pacjent, któremu pan amputował nogę przed chwilą... On tam leży... nie zaszyty! Krwawi, woła pomocy, nie dokończy go pan?Lekarz wzrusza ramionami.- Niech sobie jeszcze poleży. To za karę, będzie miał nauczkę!- Nauczkę? Ale za co?- To już któryś z kolei pacjent, który w czasie operacji był bardzo niegrzeczny. Wył jak pot...
Przychodzi nieboszczyk do lekarza i siada nieproszony w fotelu. Na to lekarz:- Co się pan tu tak rozkładasz!
Chirurg przed rozpoczęciem operacji pociesza pacjenta:- Niech pan się nie martwi, to juz moja setna operacja w końcu musi się udać...
.- Co panu się stało?- Przyszedłem trzeźwy do domu i mój pies mnie nie poznał.
. A tam młoda pani doktor.Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... i kładzie na stół.- Oszalał pan?! Z tym to do urologa!- Chwilunia... Otóż, co sobotę chodzę z kolegami do sauny.Pijemy sporo, jakieś dziewczynki...- To nie do mnie, do weneorologa paszoł won!- Chwilunia... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywij...
:- Do której pan przyjmuje? Lekarz pokazuje wewnętrzną kieszeń marynarki i mówi:- Do tej.
:- Panie doktorze, strasznie boli mnie brzuch!- A co pani jadła?- Śledzie.- Może były nieświeże?- Nie wiem, bo nie otwierałam.
Po gruntownym badaniu lekarz okulista siedzi na przeciwko pacjenta, długo wpatruje się w wyniki i mówi:- Zastanawiam się, jak pan tu trafił.
:- Panie doktorze, mam wypieki. Lekarz na to:- To życzę smacznego.