. Nagle podskoczył na dziurze i wypadł mu trup. Tą samą drogą jechał sobie rowerzysta. Przejechał po trupie i mówi:- Boże, zabiłem człowieka! Co ja teraz zrobię? Wiem, przerzucę go za mur.Jak pomyślał, tak zrobił. Za murem był poligon wojskowy. Żołnierz na warcie usłyszał jakieś szmery w krzakach i zawołał: - Kto tam? Odezwać się bo będę strzelał!Nie słysząc odpowiedzi, zaczął strzelać. Podchodzi,...
:- Ile nóg ma pies?- Cztery. - A ile ma uszu?- Dwoje!- A oczu? - Przepraszam, panie doktorze, czy pan nigdy nie widział psa?!!!
Poszła kobieta do okulisty i mówi, że ma coś z oczami. Po kompleksowym badaniu lekarz stwierdza, że z oczami kobiety jest wszystko dobrze. Ona jednak nadal upiera się, że coś się z nimi dzieje. W końcu lekarz zapytał kobietę:- Dlaczego myśli pani, że ma coś z oczami?Na to kobieta:- Jak sobie wyrywam włoski tam, na dole, to mi strasznie łzy lecą.
. Lekarz się pyta:- Dlaczego nie ma pani ręki i nogi?- Bo założyłam się z mężem o nogę, że nie wyrwie mi ręki.
Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza, a lekarz na to:- Proszę pojedynczo.Baba mu odpowiada:- Ja nie do Pana, ja do tego drugiego.
Przychodzi facet do lekarza, trzyma się za krocze i od progu woła:- Panie doktorze, urwało mi worek!- Mosznowy? - pyta lekarz.- Ni mom - odpowiada zrozpaczony pacjent.
:- Panie doktorze, psy mnie pogryzły.Lekarz:- Czy były one szczepione?Baba:- Tak panie doktorze, tyłkami.
Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie... Nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach? Pacjent: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie zadawali ból, prawda?
Przychodzi żaba do lekarza ze skarpetą na głowie, a lekarz się jej pyta:- Co się pani stało?A żaba:- Nie widzisz, ciemnoto, że to napad?
:- Dyskoteka - piętro wyżej.