Za komuny dziennikarz dowiedział się, że w Poroninie żyje baca, który osobiście znał Lenina. Pojechał zrobić z nim wywiad.
- No to powiedzcie baco co to był za człowiek ten Lenin?
Na to baca:
- Łoj zacności cłowiek był tyn Lenin. Pomnę, ze raniuśko siadoł se przed chaupom, wyciągoł takie pudełocko z pędzelkiem, lusterkiem i sie golił. A kiej mie łobacył,to gadoł Wojtuś! chodź tu do mnie cosik ci powiem. Miołem stracha, boć to łobcy ale ide... a łon chodź jescy blizej cośik ci na ucho muse powiedzieć... a kiej jo był bliziuśko, to łon mnie tym... pędzelkiem po twarzy!. Dobry cłowiek...
- Dlaczego dobry?
- Dyć mówię, że on ...pędzelkiem po twarzy a przecie mógł ... brzytwą.