Wpada policjant z drogówki do domu a tu żona w negliżu, pościel rozwalona, zaczyna wykrzykiwać:- Wiem, że on tu jest zaraz go znajdę i zabije mam broń.Otwiera szafę i stwierdza:- Tu nikogo nie ma ale ja wiem, że on tu jest zaraz go znajdę i zabije. Może jest w łazience.Otwiera drzwi od łazienki i stwierdza coraz głośniej:- Tutaj go nie ma ale wiem, że gdzieś jest i zaraz go znajdę.Coraz głośniej woła:- Zaraz zobaczę pod łóżko i go znajdę.Wtedy spod łóżka wysuwa ręka z banknotem 100 złotowym. Policjant wyraźnie zadowolony bierze banknot i z triumfem w głosie stwierdza:- I tutaj też go nie ma, ale go znajdę i zabije.