. Żona prosi go, żeby naprawił światło. Na to Karol odpowiada:- A co ja jestem elektrykiem?Następnego dnia, kiedy przychodzi do domu, patrzy, światło jest już naprawione.- Kto to naprawił? - pyta.- Dozorca. - odpowiada żona.- A co za to chciał?- Ciasto albo gorącego całusa.- I co upiekłaś mu?- A co ja jestem piekarzem?