Idzie turysta w górach przez las, aż tu nagle widzi polanę, na środku której rośnie jabłoń. Pod jabłonią zaś stoi baca i podnosi świnię, by ta mogła obgryzać jabłka wiszące na gałęzi. Zdziwiony turysta przysiadł na kamieniu i zaczął obserwować to zjawisko.Minęła godzina, druga, trzecia a baca wciąż podnosi świnię w powietrze by ta mogła jeść jabłko po jabłku.W końcu znudzony turysta nie wytrzymał, podszedł do bacy i pyta:- Po co baco podnosicie tą świnie w powietrze?- Jak to po co? Żeby się jabłek mogła nażreć - odpowiedział baca- A nie lepiej byłoby natrząść jabłek, puścić świnię i niechby sobie sama żarła jabłka z ziemi? Zaoszczędziłoby to przecież mnóstwa czasu -pyta dalej turystaNa to baca wzruszajac ramionami odpowiada:- A jakie znaczenie ma czas dla świni?