. Kupuje bilet a kasjerka do niego:- Może kupi pan słone paluszki?- Nie dziękuję - odpowiada.- To może kruche ciasteczka?- Nie, nie chcę! odpowiada poirytowany.- To może popcorn? - nie daje za wygraną bileterka.- Ile razy mam mówić, że nic nie chcę!? Proszę tylko o bilet.Klient dostaje w końcu bilet a jak już miał wchodzić na salę kinową kobieta wychyla się z okienka i głośno mówi:- A mordercą to jest szofer, ty sknerusie.